Kilka dni temu został ogłoszony samochód 2010 roku. Został nim Volkswagen Polo. Jeszcze do niedawna na wyniki konkursu Car of the Year z niecierpliwością czekały rzesze motoryzacyjnych fanów.

Dziś sytuacja niestety nieco uległa zmianie – przyczyny są dwie. Jedną z nich jest z pewnością sposób głosowania. Samochód roku nie jest wybierany na podstawie danych technicznych, kryteria oceny ani nawet wyniki sprzedaży również nie są określone. Poza tym wyboru nie dokonuje się drogą powszechnego plebiscytu.

Głosy w konkursie niezmiennie od wielu lat oddają dziennikarze, w tym roku było ich dokładnie 59 z 23 krajów (w tym 2 z Polski).

Drugim powodem spadku renomy plebiscytu „samochód roku” jest – moim zdanie bezsensowna – ocena prorocza, skąd dziennikarze mogą wiedzieć pod koniec roku 2009 który samochód będzie najlepszy w 2010?! Totalny bezsens i zgadywanka.

Obecnie obowiązujące zasady Car of the Year  powodują znaczny spadek popularności tego plebiscytu, a sam tytuł „samochodu roku” stanowi chwytliwe hasło reklamowe dla zwycięscy…


Reklama:

Czy wiesz jaki wpływ na bezpieczeństwo Twoje i innych uczestników ruchu mają właściwie dobrane opony? Zapraszamy do naszego sklepu internetowego: opony letnie , znajdziesz tam opony na każde koło!